Od razu nasuwa się pytanie ….no jak to? Bez trawy?

No tak ,bez trawy! Chyba że ozdobne.

Czy to możliwe?

Możliwe!!

Klient nie wierzy ,że jest możliwość stworzenia pięknej przestrzeni zagospodarowaną niezwykłą roślinnością i koniec końców mamy ogród bez trawy.

-Przecież bez trawnika ani leżaka , a gdzie gołą stopą?

A ja odpowiadam, że przecież mając trawniki trzeba się liczyć z częstym koszeniem, dbaniem , nawożeniem, do tego werykulacja ,areacja a to jakaś choroba , brak podlewania i schnie ……to nie ma końca ,zawsze coś!!!

-Nie lepiej sobie darować?

-Ok, to może się ograniczmy, mając do dyspozycji 100m2 przestrzeni i wykorzystajmy możliwości aranżacji do maksimum jako przedłużenie salonu a na trawnik przeznaczamy tylko 1/4 części?

Przecież nie raz wchodząc do klienta słyszymy

-Chcemy tylko trawnik i ewentualnie żywopłot z Thuj!

Tak myślę i myślę spoglądając na teren……….1000m2 , no to mamy boisko do zrobienia.

-Nie szkoda takiej dużej działki na „tylko trawnik”?

-Nie , my nie mamy z mężem czasu by się ogrodem zajmować!

Tłumaczenie nie dociera, że z trawnikiem dużo roboty.

Rozum mi mówi „no nic, klient nasz pan! „A w sercu ściska, bo przecież tyle ciekawych rzeczy można by było stworzyć.

Dodaj komentarz