Przełom lata i jesieni to okres, kiedy trawnikowi należy poświęcić chwilę uwagi. Co prawda, chcąc mieć trawnik ładny i zadbany trzeba myśleć o nim praktycznie cały rok, ale jednak wrzesień i pażdziernik to miesiące szczególne. Idealny, a właściwie jedyny moment na tzw. jesienną pielęgnację trawnika.


Określenie to brzmi poważnie i mogłoby się wydawać, że kryją się pod nim szczególne albo skomplikowane czynności. Tymczasem, w pewnej części, są to prace, które przy trawniku wykonujemy na bieżąco, a pozostałe to proste czynności, które nie wymagają szczególnych nakładów.
Co oznacza wczesnojesienna pielęgnacja trawnika?
Nie mniej, nie więcej niż to, co zrobić wypada. Kilka elementów w ramach bieżącej obsługi, a kilka jednorazowo, trzymając się ściśle określonych, poniższych reguł.
Koszenie.
Czynność prosta, którą powielamy już od wiosny. Nie wymaga więc specjalnego komentarza, z wyjątkiem może tego, że należy ją robić systematycznie, obserwując wzrost trawy, która we wrześniu ma ku temu idealne warunki. Stosunkowo wilgotno, a jednocześnie ciepło. Warto też dodać, że wrzesień to miesiąc, w którym poranne rosy występują praktycznie co dzień. Trzeba wziąć na to poprawkę i do koszenia przystępować w godzinach późniejszych, często dopiero popołudniowych. Dzięki temu trawnik, po skoszeniu, będzie równy, nieposzarpany, niepougniatany czy z zalegającymi pozlepianymi kępami skoszonej trawy. Jednym słowem ładny.
Kosmetyka krawędzi.
Podobnie jak koszenie, to czynność, którą moim zdaniem należy wykonywać na bieżąco, w ramach bieżącej pielęgnacji czyli od wiosny do jesieni. Oznacza ona zabiegi, które mają podnieść estetykę krawędzi trawnika czyli styków z wszelkiego rodzaju płotami, murkami czy obrzeżami. W najpowszechniejszym przypadku sprawę tą załatwia zwykła podkaszarka, którą te krawędzie można dokosić. Jednak jest na to również inny sposób, który przy okazji pozwala pozbyć się skoszonej trawy.Niezależnie od powyższego styku trawy z różnymi stałymi elementami, są również trawniki, które łączą się np. z rabatami „na styk” czyli bez żadnego obrzeża. Krawędzie te trzeba również systematycznie pilnować, a konkretnie docinać aby trawa nie przerastała poza oczekiwaną granicę.

W ramach jesiennej pielęgnacji warto to zrobić, najlepiej przy pomocy ostrego noża lub specjalnego, półokrągłego szpadla do przycinek trawnika.

 

Oprysk.
Wrzesień i pażdziernik to czas kiedy trawa w najlepsze rośnie. Niestety wraz z nią, w najlepsze rosną również niepożądane chwasty. Dlatego w ramach jesiennej pielęgnacji trawnika warto również zastosować oprysk tzw. herbicydami selektywnymi na chwast dwuliścienne. Oprysk najlepiej zrobić kilka dni po koszeniu i kilka dni przed kolejnym koszenie trawnika. I ważna uwaga: oprysku nie wolno wykonywać na trawniku zakładanym w tym sezonie, ale na trawniku, co najmniej, jednorocznym.
Powyższe czynności czyli koszenie, kosmetyka krawędzi, oprysk i nawadnianie, zamykają zestaw czynności „standardowych”, które również wchodzą w skład jesiennej pielęgnacji trawnika. Kolejne, to prace już typowo sezonowe.
Wertykulacja 
A jest to, w największym możliwym skrócie, mechaniczne „wygrabienie”, nacięcie darni i usunięcie z niej zeschłych resztek, próchnicy powierzchniowej. Ponieważ sam zabieg i konstrukcja maszyny „narusza” również glebę, to cały zabieg zwiększa jej elastyczność, napowietrza, umożliwia lepszy dostęp wody. Po wertykulacji można również pokusić się o piaskowanie czyli zasypanie powierzchni trawnika piaskiem, co dodatkowo ją rozluźni i zwiększy jej przepuszczalność.
Wertykulacja to zabieg, który obowiązkowo i najlepiej wykonywać wiosną. Termin jesienny to tzw. termin dodatkowy, który należy użyć w razie potrzeby. Jeśli się zdecydujemy, wyciągnięty przez wertykulator filc i zaschłą trawę, należy oczywiście dokładnie wygrabić i zebrać.


Nawożenie.
Jesień to właściwie ostatni termin na nawożenie trawnika. Oczywiście specjalnym tzw. jesiennym nawozem, który jest uboższy w azot, a za to bogatszy w fosfor i potas. Ma on na celu ograniczenie wzrostu trawy, a także wzmocnienie jej i przygotowanie do okresu zimowego.


Nawożenie najlepiej wykonać siewnikiem, aby zrobić to dokładnie, „bez mijanek” i z zachowaniem odpowiedniego dawkowania. Oczywiście na suchą trawę.

Na rynku jest wiele firm oferujących nawozy jesienne, jest w czym wybierać.

Grabienie liści.
Jesień to również czas, kiedy na trawnikach pojawiają się opadające liście. Należy je na bieżąco usuwać i nie dopuszczać do zalegania i gnicia na powierzchni trawnika.
Jeśli ilości liści nie są duże, zbieranie można załatwić zwykłą kosiarką przy okazji koszenia. Jeśli nie, trzeba posiłkować się grabiami lub tzw. odkurzaczami do liści.

Dosiewki.
Okres wczesnojesienny, a szczególnie wrzesień to również idealny moment na zakładanie trawnika z siewu Przede wszystkim ze względu na wspomnianą wilgotność i stosunkowo wysoką temperaturę, a jednocześnie jeszcze teoretycznie długi czas do pierwszych przymrozków.
Dlatego okres ten warto wykorzystać również na dosiewki i naprawę posezonowych ubytków w trawniku.
Wapnowanie.
Nie od dziś wiadomo, że trawa aby dobrze rosła, musi posiadać odpowiednie podłoże. A konkretnie odpowiedni odczyn gleby. Optymalnie jest gdy wynosi on około 6-7, a więc lekko
kwaśny-obojętny. Jeśli Ph jest mniejsze od 6, na trawniku pojawiają się chwasty oraz mech.
Ph gleby można sprawdzić za pomocą specjalnego miernika i jeśli gleba jest zakwaszona, zachodzą przesłanki do odkwaszania czyli właśnie wapnowania.
Wapnowanie najlepiej wykonać późną jesienią, na przełomie października i listopada jak trawa przestaje już rosnąć, za pomocą specjalnych nawozów takich jak dolomit czy kreda nawozowa. Ale uwaga: wapnowanie to zabieg odpowiedzialny. Zanim się go wykona trzeba wszystko odpowiednio sprawdzić (ph, dawkowanie) aby nie zaszkodzić trawnikowi.

Dodaj komentarz